

Wasze opinie o kursie :)Dziękujmy wszystkim za opinie - zarówno te pozytywne jak i krytyczne - miło usłyszeć (przeczytać ;)) tyle miłych wypowiedzi, one zawsze bardzo motywują do pracy, natomiast konstruktywna krytyka dopinguje jeszcze mocnej - do poprawy ;). Dziękujmy również za różne propozycje i sugestie, na pewno wszystkie rozważymy.
Tak sobie czytam te wszystkie Wasze wypowiedzi na temat kursu... I naprawdę "serce roście patrząc na te czasy" ;) . Tak długo już jestem związana z "Wydziałem"(jeszcze niedawno po prostu "kursem tańca w duszpasterstwie"), że każde miłe słowo o kursie odbieram z radością... taką "patriotyczną" radością, jeśli wiecie o co mi chodzi. Najbardziej podobają mi się opinie o atmosferze - sama uważam, że jest świetna (inaczej już by mnie tu dawno nie było) i poznałam tu naprawdę wspaniałych ludzi i - co lepsze - wciąż poznaję nowych. Ale nie o tym przecież chciałam napisać. Chciałam napisać o... tańcu. Bo taniec.... to jest taka dziwna rzecz, którą poznajemy najczęściej przez zwykły zbieg okoliczności (kurs tańca... hmmm... w sumie czemu nie?). Zaczynamy tańczyć, jest fajnie, są nowi ludzie... Potem zaczynamy się wkurzać - bo nie umiem tego zatańczyć, bo nie mam partnera, bo ciasno. Ale tańczymy dalej. Po jakimś czasie kurs staje się stałym elementem naszego życia. A taniec nie jest już tylko dodatkowym sposobem na spędzenie wieczoru czy... na poderwanie kogoś ;) . Taniec staje się sposobem na życie... wnosi niesamowitą radość, dodaje pewności siebie, zmusza nas do pracy nad własnym ciałem... i umysłem, bo większość naszych ograniczeń fizycznych wynika właśnie z naszego umysłu, a nie z niedoskonałości ciała. Taniec staje się dla nas pewnego rodzaju... uprawianiem sztuki, zachwyca nas to, że możemy kontrolować swoje ruchy i wyrazić za ich pomocą wszystkie emocje. (I do tego wcale nie trzeba być profesjonalnym tancerzem). Pozwala się odstresować, wprowadza nas w zupełnie inny świat... Taniec staje się... no cóż, napiszę to :D ... nałogiem, ale takim, który nas wzbogaca, a nie niszczy. Ale się rozpisałam...:D Na koniec powiem jeszcze.... tańczcie ludzie! Warto przetrzymać okres, kiedy ciasno, nie ma partnera czy nie pamiętamy kroków, bo to się przecież zmieni :D A z takich błahych powodów szkoda rezygnować z czegoś, co może się okazać jedną z najpiękniejszych przygód w życiu :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) Kasia Program kursu
Instruktorzy
Cena kursu
Atmosfera na kursie
Krytykować, czy nie?
Pochwały
|
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
waldi